Absolwentki Maja 2017
Hanna Suchy i Agnieszka Pustuła

Imię i nazwisko:

Agnieszka Pustuła

Hanna Suchy

Ukończony kierunek:

Agnieszka Pustuła: Gerontopedaogika, Wychowanie fizyczne i Technik masażysta

Hanna Suchy: Psychologia

Czym się obecnie zajmujesz?

Agnieszka Pustuła:

Od października 2016 roku, wraz z Hanną Suchy, prowadzę własną firmę. Nasza działalność dedykowana jest osobom starszym: proponujemy seniorom aktywność sprzyjającą rozwojowi osobistemu oraz doskonaleniu i podtrzymywaniu ich kondycji fizycznej. W ofercie mamy zajęcia z podstaw języka angielskiego, zajęcia komputerowe, warsztaty psychologiczne oraz zajęcia ruchowe: nordic walking z gimnastyką, aqua aerobic oraz fitness. Dodatkowo, jako masażystka, proponuję różne rodzaje masażu, w zależności od indywidualnych potrzeb: masaż relaksacyjny, kosmetyczny bądź leczniczy.

Hanna Suchy:

Za zajęcia ruchowe oraz masaż odpowiada w naszej firmie Agnieszka, ja natomiast prowadzę warsztaty psychologiczne oraz zajęcia z języka angielskiego. Wspólnie tworzymy i przeprowadzamy zajęcia komputerowe, w grupach maksymalnie 4 -5 osobowych. Nazwa naszej firmy to Zaangażowani Niezrównani: te dwa słowa najpełniej oddają fenomen naszych seniorów. Przychodzą do nas ludzie, których uwielbiamy: aktywni członkowie społeczności, stale zainteresowani dążeniem do samorealizacji. Wbrew stereotypom, otwarci na naukę nowych rzeczy i szukający atrakcyjnych ofert spędzania wolnego czasu. Odpowiadamy na ich potrzebę pozostawania aktywnym i nadążania za dynamiką współczesności. Jesteśmy pierwszą i jedyną taką – jak dotąd – firmą w mieście: nie świadczymy seniorom pomocy, ani opieki, ale profesjonalną usługę dla osób samodzielnych, nie starzejących się patologicznie. Proponujemy im niestereotypowe podejście: chcemy, żeby wpływały na poziom jakości swojego życia i stanowiły ważną część sieci społecznego wsparcia.

Jakie działania podejmowałaś w czasie studiów, które pozwoliły Ci osiągnąć to, czym się teraz zajmujesz?

Agnieszka Pustuła:

Studiując, przez trzy lata prowadziłam wolontaryjnie zajęcia dla seniorów w Młodzieżowym Domu Kultury. Zaczęło się od luźnego pomysłu rzuconego przez koleżankę na studiach. Zebrała się niewielka grupa chętnych uczestników, więc wystartowałyśmy. W miarę upływu czasu, zmieniali się prowadzący, ale seniorzy chętni do uczestnictwa w zajęciach pozostawali. Uczyli się języka angielskiego oraz obsługi komputera. Zdobywałam doświadczenie, udoskonalałam swoje zajęcia i myślałam o tym, ile przyjemności sprawia mi ta praca. W międzyczasie poznałam Hannę, którą namówiłam do zaangażowania się w ten sam wolontariat. Kiedy później wielokrotnie wymieniałyśmy uwagi i doświadczenia z zajęć z seniorami, de facto tworzyłyśmy wizję naszej firmy, choć same na początku nie zdawałyśmy sobie z tego sprawy.

Hanna Suchy:

Na studiach był wolontariat i wielkie planowanie. Formalnie, nasza firma powstawała latem 2016 roku, nieformalnie – przez cały rok akademicki. Swój ostateczny kształt zawdzięcza niezliczonym godzinom dyskusji i liczenia, rozważania za i przeciw. Kluczowe jednak, także w moim przypadku, były zajęcia dla seniorów, które prowadziłam charytatywnie w Młodzieżowym Domu Kultury. Bez tego doświadczenia, z pewnością nie byłoby Zaangażowanych Niezrównanych – nie poznałabym, czym jest praca dla osób starszych i czy właśnie tym chcę się zajmować po studiach. Jako studentka prowadziłam dla seniorów zajęcia z języka angielskiego oraz tzw. zajęcia aktywizujące, które miały formę warsztatu psychologicznego – ich uczestnicy mieli okazję doskonalić w praktyce swoje umiejętności społeczne. Zainteresowaniem cieszyły się też profilaktyczne ćwiczenia wspierające funkcje poznawcze seniorów, tj. pamięć, uwagę itd.

Czym dla Ciebie jest sukces?

Agnieszka Pustuła:

Sukces jest wtedy, kiedy w życiu nie zaznaje się nudy: można to osiągnąć, kiedy praca, na którą poświęcamy większość naszego czasu, jest jednocześnie naszą pasją. Kiedy łączymy jedno z drugim, nie popadamy w rutynę, bo realizowanie kolejnych celów i stawianie sobie nowych zapewnia nam satysfakcjonującą odmianę.

Hanna Suchy:

Sukces to poczucie spełnienia: świadomość, że robimy dokładnie to, co wybralibyśmy, gdyby na życie nie trzeba było zarabiać. Kiedy praca pozwala urzeczywistniać marzenia, generuje emocje: ekscytację i fascynację, które napędzają działanie. Satysfakcjonująca praca nie męczy, mimo, że kosztuje wysiłek – jest nagrodą samą w sobie i sama w sobie ma sens.

A co jest Twoim największym sukcesem?

Agnieszka Pustuła:

Mój największy sukces to Zaangażowani Niezrównani. To, że nasza firma powstała i działa na rynku. Stworzyłyśmy ją same od początku do końca: jestem z niej bardzo dumna. Mam poczucie, że robimy coś ważnego i potrzebnego. W pracy realizuję swoją pasję i czerpię od seniorów mnóstwo dobrej energii. Dzięki nim, stale się rozwijam, bo inspirują mnie do oferowania im coraz lepszych pomysłów.

Hanna Suchy:

O sukcesie myślę na widok seniorów, którzy do nas przychodzą. Ci ludzie nic już nie muszą: nie zaliczają kursów, nie zdobywają certyfikatów, nie gromadzą punktów i osiągnięć do CV. Nie miewają już niemal żadnej zewnętrznej motywacji. Przychodzą dla przyjemności: zajęcia, jakie dla nich tworzę, muszą reprezentować wysoki poziom. Jeśli będą banalne i źle przygotowane, nasi Klienci nie znajdą powodu, żeby w nich uczestniczyć. Bogaci w liczbę lat i doświadczeń, są najbardziej wymagającymi odbiorcami: nie jest łatwo zainteresować kogoś, kto przeżył i widział dużo więcej, niż ja. Kiedy widzę ich uważne spojrzenia i zasłuchane twarze, albo słyszę, że mieli w planach coś innego, ale wybrali jednak moje zajęcia i przyszli, wiem, że się udało: za swój największy sukces uważam firmę, której oferta trafia do seniorów i odpowiada na ich potrzeby.

Co byś poradziła studentom, którzy stawiają pierwsze kroki na drodze rozwoju swojej kariery?

Agnieszka Pustuła:

Studentom poradziłabym szukać doświadczeń. Próbować i sprawdzać, jak nasze wyobrażenia o pracy w danym zawodzie mają się do rzeczywistości. Każda z nas przekonała się o tym angażując się w wolontariat. Jeśli ktoś nie wie, czym właściwie chciałby się zajmować po studiach, to tym bardziej radziłabym szukać – tak długo, aż okaże się, że znaleźliśmy. Druga kwestia, to ludzie, jakich wybieramy na naszej drodze. Ci, z którymi chcemy tworzyć firmę, muszą być godni zaufania. Wspólnik, na którym można polegać, to wspólnik odpowiedzialny i taki, na jakim już się poznaliśmy, bo na zaufanie pracuje się długo. I ostatnie, nie mniej ważne, to odpowiednie podejście. Jeśli chcemy coś osiągnąć, musimy być przekonani, że się powiedzie i optymistycznie patrzeć w przyszłość. Nikt nie uwierzy w naszą propozycję, jeśli sami w nią nie uwierzymy.

Hanna Suchy:

Uczciwie mówiąc, nie wiem, co należałoby poradzić studentom, którzy stawiają pierwsze kroki na ścieżce swojej kariery – według mnie, jej planowanie wymaga indywidualnego podejścia. Mogę opowiadać najwyżej o tym, co zadziałało w moim przypadku: oprócz wspomnianego angażowania się wolontariat, pomogło szukanie niepopularnych obszarów działalności. Jeśli zakłada się własną firmę, na początku trzeba mieć pomysł – najlepiej na usługę, na którą jest i będzie zapotrzebowanie. My odkryłyśmy lukę na rynku: realną potrzebę, na którą nie było wyczerpującej odpowiedzi. Inna ważna rzecz, to plan: bez niego, nawet najlepszy pomysł na biznes utonie w morzu przeciwności, z którymi będziemy musieli się zmierzyć. Dobra strategia to taka, która przewiduje możliwie najwięcej problemów, jakie mogą się pojawić i próbuje w porę im zaradzić. I ostatnia kwestia, dla mnie osobiście najważniejsza: odpowiedni człowiek w roli wspólnika. Wszystko, o czym wspomniała Agnieszka jest istotne dla tworzenia partnerskiej relacji – ja dodałabym do tego jeszcze punkt widzenia biznesu. Ważne jest, moim zdaniem, trenowanie zdolności efektywnego pracowania z ludźmi, których nie tyle lubimy prywatnie, ale którzy mogą wnosić coś wartościowego do przedsięwzięć, jakich się podejmujemy – takich szukałabym w pierwszej kolejności do roli współpracowników. Ja i Agnieszka przyjaźnimy się w życiu osobistym, bo podzielamy te same wartości, ale zupełnie różnimy się stylem działania. To szczęście na co dzień bywa trudne do uniesienia, ale to właśnie dzięki temu nasza firma zyskuje coś niezwykle ważnego: elastyczność w funkcjonowaniu. Zaangażowani Niezrównani mają dwa temperamenty – wykorzystują ten, który okaże się bardziej adaptacyjny w określonych warunkach. Czerpanie z tego jest piękne, ale możliwe tylko wtedy, gdy ludzie przywiązują dużą wagę komunikacji i szanują swoją odmienność. I to o tej umiejętności i o tej postawie wspomniałabym komuś, kto zapytałby mnie o radę.

Zdjęcia: archiwum prywatne

Absolwentki Maja 2017 - Hanna Suchy i Agnieszka Pustuła

Poznaj pozostałych Absolwentów Miesiąca Uniwersytetu Opolskiego


Zgłoś Absolwenta Miesiąca Uniwersytetu Opolskiego


8 + 1 =